Witajcie kochane/kochani!
Dzisiaj miałam dosyć luźny, domowy dzień. Uczyłam się, sprzątałam itp.
Pofolgowałam sobie trochę z kaloriami, ale to dlatego, że dziś miałam jedyny taki zupełnie niezaplanowany dzień. Już jutro będę stała ze standarem szkolnym z 5 godzin - masakra. Na szczęście uda mi się ominąć obiad (którego nienawidzę), ponieważ na koniec będą tam dawać jedzienie, a ja powiem, że mam w domu i się zmyję. W poniedziałek z kolei jadę do kina, więc skorzystam z okazji i zjem jakąś sałatkę w wegańskiej restauracji, bo jest koło kina.
Jak już mówiłam dzisiaj pozwoliłam sobie na trochę więcej jedzenia, ale bez przesady.
Oto mój bilans:
Owsianka + trochę chleba owocowego -ok. 300 kcal
Kuskus z warzywami - ok. 200 kcal
Sezamki - ok. 200 kcal
Razem - ok. 700 kcal
Nie jestem zbyt zadowolona z tego bilansu, ale tragedii nie ma. Mam nadzieję, że wam poszło lepiej.
W każdym razie życzę wam (i sobie) dużych efektów diety chudzinki! <3
Co mogłabym jeść żeby zmieścić sie nawet w 1000kcal bo to dopiero początek i sama nie wiem co robic a nienawidzę jak np siedzę w szkole i burczy mi w brzuchu :/
OdpowiedzUsuńJa zazwyczaj w takich momentach chrupię sobie ziarna słonecznika. Możesz też zrobić sobie sałatkę owocową z dużą ilością jabłka. <3
Usuń